Mediolan w kwietniu zawsze się zmienia. To jest czas kiedy, oprócz regularnych turystów zjeżdża się cały świat związany z designem. Przyjeżdżają wszyscy, którzy chcą zobaczyć najnowsze trendy w projektowaniu, ale także producenci, projektanci, dystrybutorzy mebli i akcesoriów. To największe targi wyposażenia wnętrz.

W tym roku to była 55 edycja. Jak zawsze oprócz hal wystawienniczych designem żyło całe miasto. Mnóstwo shoroomów, wystaw, eventów czyli Milano Design Week. Cały czas się zastanawiam jak to zrobić…żeby udało się w końcu zobaczyć wszystko…oczywiście nie rezygnujac wieczornych wyjść z przyjaciółmi, znajomymi, partnerami biznesowymi. Ktoś wie?

Na ogromnej powierzchni wystawienniczej można było zobaczyć prawdziwą rewię designu i marek, To jest miejsce gdzie design łączy się bezpośrednio z biznesem i skupia wszystkich potentatów z branży. Już po pierwszej rundzie można było się zorientować z czym będziemy mieć do czynienia :).

Styl skandynawski zaczyna ustępować bardziej bogatemu i luksusowemu wzornictwu. Dużo new Art Deco, stylu Nowojorskiego, trochę stylizowanego w połączeniu z nowoczesnością. Nawet to co proste i minimalistyczne wygląda bardziej ekskluzywnie i reprezentacyjnie. Eleganckie standy prezentowały meble i materiały z najwyższej półki. W tym roku królował kamień. Pokazało się wiele nowych i ciekawych wzorów. Kroku dotrzymywało mu złoto, miedź i inne tego typu materiały. W dużej części na wysoki połysk. Uzupełnieniem wszystkiego było szkło. Widać, że na salony wkraczają nieco cięższe materiały w ciemniejszych odcieniach, bardziej eleganckie.

Zmiany te widać nie tylko w aranżacjach salonów czy sypialni ale także w projektowaniu kuchni. Widać, że mdf lakierowany zostaje powoli wypychany przez inne materiały jak szkło, kamień, stal i forniry o bardzo ciekawych wzorach.

Po powrocie z targów zastanawiam się ile czasu zajmie, żeby ten design na dobre zadomowił się w naszym kraju. Lub, żeby w ogóle się zadomowił. Myślę, że wszytko jest w naszych rękach…projektantów, żeby przekazać tę wiedzę naszym klientom i przekonać ich do zmian.

Do następnego roku!