Wczoraj wieczorem na zaproszenie Showroomu Internity przyjechała z gościnnym wykładem Patricia Urquiola. Jedna z moich ulubionych designerek, przeurocza kobieta, energiczna, otwarta…taka hiszpańska krew.

A

Opowiedziała o nowej kolekcji Tierras, którą stworzyła wraz ze swoją włoską marką Mutina. Kolory – terracotta, ziemia, piasek, błoto – aż dziw, że moga wyglądać świeżo i co najważniejsze, nowocześnie. Ja jestem zdania, że wszystko zależy od tego jakie mamy podejście. Do czego użyjemy, w jaki sposób i czy jesteśmy w stanie wyrzucić ze swojej głowy uprzedzenia. Nie jest to łatwe. Sama czasami zmagam się tym . Ale czy to nie w tym właśnie jest to piękno projektowania, tworzenia? Że czasami jesteśmy zmuszeni do zmiany sposobu patrzenia, punktu odniesienia, do refleksji. Że musimy na chwilę się zatrzymać, dać szansę, zajrzeć do korzeni.

20150305_175528      20150305_175422

Z podziwem słuchałam Patrici jak opowiadała o swojej drodze do miejsca, w którym się znajduje teraz. O tym, jak podejmowała wyzwania, projektowała dla najsławniejszych, najzamożniejszych, we wszystkich zakątkach świata, zawsze przy tym zachowując własną osobowość i zostawiając dużą cząstkę siebie w każdym z tych miejsc. Jak powiedziała „czasami trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu, rozejrzeć się i wrócić” po to aby zaczerpnąć trochę świeżości i nowości i móc z otwartym umysłem tworzyć piękne rzeczy.

20150305_180143      20150305_193622

Jak widać czerpanie z tradycji, a niekoniecznie kurczowe trzymanie się jej daje wspaniałe efekty.